Pochodzenie słowa hotel

Współcześnie rozumiemy słowo hotel jako miejsce, w którym możemy przenocować, a także zamieszkać podczas urlopu. Zazwyczaj im więcej gwiazdek liczy sobie taki obiekt, tym lepszą jakość sobą reprezentuje. W starożytności słowem „hospitale” oznaczano domy, w których mieszkali przejezdni. Charakteryzowały się tym, że przebywało się w nich jedynie przez krótki czas, gdy było się w drodze. Stałymi lokatorami takiego obiektu byli jedynie jego właściciele i służba. Z kolei łaciński przymiotnik „hospitalis” można przetłumaczyć jako gościnny. Prawdopodobnie słowo to powstało na oznaczenie zachowania, jakim kierowali się właściciele zajazdów – a przynajmniej jak powinni się zachowywać: kulturalni, dobrze wychowani, służący radą i opinią, pomagający w wyborze najlepszej trasy. Dziś gościnność nie jest traktowana ściśle jako określenie związane wyłącznie z hotelem; taki powinien być każdy dom. Oczywiście, dawne hotele były zupełnie inne niż dzisiaj. Różniły się od siebie w zależności od lokalizacji. Te w miastach i wsiach służyły przede wszystkim jako miejsca spotkań; podawano w nich alkohol, a także gotowano obiady. Zazwyczaj karczmarze znali swoich gości, dlatego pozwalali im płacić po terminie, wiedzieli też, jak wyegzekwować brakującą sumę. W razie potrzeby mogły służyć jako miejsca do spania – posiadały przynajmniej jeden pokój z łóżkiem. Biedniejsi nocowali we wspólnej izbie lub w stajni. Czasem taka gospoda posiadała sekretny pokój wyposażony we wszystkie możliwe dogodności – było to miejsce schadzek kochanków. Z kolei oberże przydrożne musiały mieć więcej miejsc noclegowych, gdyż skupiały przede wszystkim przejezdnych.